|
|
|
Referendyści: Mamy ponad 14 tysięcy podpisów 23 lipca 2009  PULS DNIA |
|

Jeszcze przez blisko miesiąc Obywatelska Grupa Inicjatywna będzie zbierała podpisy w sprawie referendum o odwołanie Prezydenta i Rady Miasta Gliwice. W środę rozmawialiśmy z pełnomocnikiem referendystów. I nie tylko z nim... Publikujemy również pełny tekst Polemiki Grupy Inicjatywnej.
Reporterzy: Łukasz Fedorczyk, Mateusz Norek Zdjęcia: Łukasz Gawin
ITV Gliwice nieodpłatnie zamieszcza Polemikę Grupy Inicjatywnej z tezami oświadczenia Rady Miejskiej w Gliwicach.
Polemika Grupy Inicjatywnej z tezami oświadczenia Rady Miejskiej w Gliwicach
W pierwszej kolejności pragniemy się odnieść do formy oświadczenia radnych. Z przykrością obserwujemy, że w swojej bezpardonowej walce o utrzymanie status quo, radni posunęli się do stawiania nam nieprawdziwych zarzutów: kłamstwa i insynuacji. Retoryka ich wystąpienia niepokojąco przypomina czasy dawno minione, kiedy każda, nawet najbardziej niegodna metoda walki z opozycją była dopuszczalna. Uważamy, że w demokratycznym państwie prawa, w jakim obecnie żyjemy, takie działania nie powinny mieć miejsca.
Grupa Inicjatywna stawia tezę, że nasze miasto potrzebuje zmiany polityki zarządzania i kierunków rozwoju. To, co było osiągnięciem pierwszych lat prezydentury pana Zygmunta Frankiewicza, dzisiaj jest anachronizmem. Etap, w którym skrajnie liberalna polityka i trudne, ale niezbędne przekształcenia, były dobre dla miasta, należy do przeszłości. Obecnie Gliwice potrzebują prezydenta, który położy nacisk na sprawy społeczne i rozwój kulturalny, podobnie, jak to ma miejsce w Zabrzu.
Miasto nie może być traktowane jak firma, która ma przynosić zyski. Miasto, to instytucja non profit – w której obywatele, w zamian za płacone przez siebie podatki, oczekują realizacji swoich potrzeb społecznych i kulturalnych oraz dbałości o jakość życia. Tymczasem w Gliwicach olbrzymie pieniądze są bez wahania wydawane na projekty, które mają służyć wyłącznie promocji i reklamie miasta, zaś gdy idzie o cele użyteczności publicznej – tam zazwyczaj pada argument „nieopłacalności”. I tak w Gliwicach „nie opłaca się” utrzymywać szpitala zakaźnego, siedziby hufca, czy dzielnicowego domu kultury, ale opłaca się budować nowy gmach dla urzędu miejskiego… Nasze władze nie rozumieją, że zadbane miasto, w którym dobrze się żyje - nie potrzebuje innej reklamy.
Do gliwickich patologii zaliczamy fakt, że Rada Miejska, która ma stanowić organ kontrolujący pracę prezydenta, w naszym mieście zachowuje się całkowicie bezkrytycznie, popierając każdą jego decyzję. Wobec braku debaty publicznej w Gliwicach realizowany jest autorski program prezydenta, którego nikt i nic nie koryguje. Potrzeby obywateli, oddolne wnioski i petycje są traktowane jak utrapienie i przeszkoda, a radni w większości wtórują prezydentowi w tłumieniu obywatelskiej aktywności.
To wszystko, w połączeniu z arogancją władz sprawia, że po raz kolejny nastąpił obywatelski zryw i próba doprowadzenia do referendum i zmian na lepsze. Widmo odwołania ze stanowisk nie zmobilizowało prezydenta i radnych do zmiany stylu rządzenia. Wręcz przeciwnie – w odpowiedzi nastąpił bezpardonowy atak na Grupę Inicjatywną i nasze postulaty. Jednak czytając oświadczenie radnych widzimy jasno, jak bardzo brakuje im argumentów, aby odeprzeć nasze zarzuty:
1. Zarzucamy władzom złą politykę podatkową, lokalową i dyskryminację lokalnych przedsiębiorców oraz faworyzowanie wielkich inwestorów. Gdyby miasto autentycznie wspierało lokalnych kupców, ograniczono by do rozsądnych rozmiarów liczbę hipermarketów w mieście. Tymczasem istniejące hipermarkety praktycznie już zabiły lokalny handel, a wciąż budowane są nowe i to w centrum miasta! Lokalni przedsiębiorcy kolejno rezygnują z prowadzenia sklepów w Gliwicach – nie wytrzymują konkurencji. Tymczasem mieszkańcy chcą mieć wybór, chcą móc zrobić zakupy w sklepiku za rogiem. Nie każdego stać na wielkie zakupy w hipermarketach i galeriach handlowych, nie każdy ma samochód, aby móc pojechać na takie zakupy. Jeżeli obecne tendencje nie zostaną odwrócone, wkrótce nie będziemy mieli wyboru - będziemy zmuszeni jechać po bułki do hipermarketu, a sklepy te zostawszy jedynym graczem na rynku będą dyktować ceny.
Gdyby gminie zależało na utrzymaniu charakteru reprezentacyjnej ongiś ul. Zwycięstwa, nie wyprzedano by lokali użytkowych, tylko wynajęto by je za rozsądne ceny i pod warunkiem prowadzenia działalności określonego rodzaju (gastronomia, księgarnie, sklepy muzyczne, delikatesy, galanteria itp.). Tak się nie stało i ul. Zwycięstwa zamieniła się w „ulicę bankową”, tracąc swoje funkcje i swoją urodę.
2. Uważamy, że prowadzona przez miasto polityka reorganizacji służby zdrowia stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców. Trzy gliwickie szpitale miejskie dysponują ledwie 48 łóżkami w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców. Trudniej dostać się na oddział tylko w Rudzie Śląskiej (41 łóżek). W korzystniejszej sytuacji znajdują się pacjenci z Bytomia (86 łóżek), Sosnowca (78) i Zabrza (71, dane z 2008 r.). Przykładem pochopnych działań jest likwidacja szpitala zakaźnego i brak strategii postępowania na wypadek epidemii. Zlikwidowano także oddział dermatologii w Szpitalu Miejskim nr 1 i oddział pediatrii w Szpitalu Miejskim nr 3, podnoszone są ceny czynszów, a prywatyzacja Szpitala Miejskiego nr 1 i towarzyszące jej awantury przez lata nie schodziły z łamów prasy, co wbrew opinii magistratu, nie stanowi raczej powodu do dumy.
Nie zgadzamy się z tezą, że miejskie spółki, w tym szpitale, muszą przynosić zysk. Miejskie szpitale i ośrodki zdrowia mają zapewnić obywatelom bezpieczeństwo zdrowotne.
Nie zgadzamy się na likwidację kolejnych placówek kulturalnych i oświatowych. Przykłady takich działań magistratu to decyzja o sprzedaży domu kultury w Żernikach, patowa sytuacja własnościowa domu kultury w Łabędach, planowana likwidacja MDK na ul. Rybnickiej, likwidacja szkoły w Sośnicy, decyzja o komasacji klas szkolnych i zwalnianie nauczycieli. Uważamy, że lokalne społeczności powinny posiadać swoje domy kultury, tego nie zastąpi teatr w centrum miasta. Także mała szkoła blisko domu, małe, przyjazne klasy, w których nauczyciel zna każdego ucznia i ma dla niego czas, są gwarantem, że młodzież będzie nie tylko uczona, ale i wychowywana w zintegrowanej społeczności. To powinno być naszym celem, a nie krótkowzroczne oszczędności osiągane poprzez zwiększanie liczby uczniów w klasach i zwolnienia nauczycieli. W Gliwicach brakuje także miejsc w żłobkach i przedszkolach, co stawia pod znakiem zapytania politykę prorodzinną samorządu.
3. Uważamy, że mimo pięknych zapisów w różnych „strategiach rozwoju miasta” magistrat nie rozumie i nie realizuje zasady zrównoważonego rozwoju. Przykładem jest np. budowa bazy logistycznej de Lila Logistics na osiedlu mieszkaniowym im. Kopernika. Takie uciążliwe inwestycje powinny być lokowane poza miastem. W Gliwicach postępuje się odwrotnie – najpierw buduje się wśród dzielnic mieszkaniowych bazy logistyczne czy hipermarkety, a potem dobudowuje się drogi, aby więcej aut mogło tam dojechać. Przez to pogarszają się warunki życia w całych kwartałach miasta, zwiększa się hałas, zanieczyszczenie powietrza i niebezpieczeństwo wypadków. Tego wszystkiego można uniknąć! Nowoczesne miasta lokują generatory ruchu na rogatkach, budują obwodnice, wyprowadzają ruch tranzytowy z miasta. U nas – odwrotnie!
Według danych Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, Gliwice należą do miast „o stwierdzonych przekroczonych normach wartości średniorocznych stężeń pyłu zawieszonego PM10 oraz wartości docelowej benzo-alfa-pirenu.” (pismo do Rady Osiedla Śródmieście z 14.07.2009). W tej sytuacji magistrat powinien podjąć intensywne środki zaradcze: wyprowadzić ruch tranzytowy z miasta, chronić tereny zielone, inwestować w transport szynowy (tramwaje), budować obwodnice, a nie trasy średnicowe. Tego wszystkiego magistrat nie robi.
Mieszkańcy Gliwic mają celowo utrudniany dostęp do informacji o środowisku (o inwestycjach, projektach, raportach oddziaływania na środowisko). Niektóre sprawy znalazły swój finał w prokuraturze (sprawa wyrzucenia mieszkańców, którzy chcieli się zapoznać z projektem drogowym, z posiedzenia jednej z komisji Rady Miasta). Ograniczenie dostępu do informacji publicznej było też krytykowane przez Rzecznika praw Obywatelskich w liście do radnego Rady Miejskiej w Gliwicach, prof. Marka Berezowskiego.
4. Protestujemy także przeciwko masowym wycinkom drzew. Decyzja o wycince 13 000 drzew w 2007 roku to obraz tej masakry. 7 000 dorodnych drzew rosnących do niedawna na hałdzie to były zielone płuca Gliwic. Drzewa znikają także z miejskich skwerów i ulic. Dalsze plany to wycinka drzew na ul. Sowińskiego – po to, aby poszerzyć ulicę i aby jeździło tamtędy więcej ciężarówek, czyli: mniej drzew – więcej aut. Gliwickie drzewa są także okaleczane poprzez brutalne „ciecia pielęgnacyjne”, co często prowadzi do ich zamierania. Nie jest też prawdą, że w zamian za 1 wycięte drzewo sadzi się 2 nowe. Jeżeli wnioskującym o wycinkę jest miejska spółka (MZUK czy ZDM) ma obowiązek posadzić w zamian jedynie 1 a nie 2 drzewa. Nawet te zobowiązania nie są jednak dotrzymywane. Czy widzieli Państwo ostatnio w Gliwicach 26 000 nowych drzewek??? Czy chociażby 13 000 młodych drzewek? Czy te młode drzewka, nawet jeżeli nie zostaną zniszczone przez wandali, są w stanie przejąć funkcje wyciętych dorodnych, wielkich drzew?
5. Gliwiczanie od lat bezskutecznie domagają się zakazu tranzytu tirów. Prezydent lekceważy ten problem, powtarza, że tiry muszą rozjeżdżać nasze miasto, bo taki jest „interes ekonomiczny wielkich firm przewozowych”. Obecnie, w związku z budową autostrady A1, obowiązuje czasowy objazd dla tirów. Co jednak będzie, gdy budowa się skończy? Zapewne tiry wrócą do miasta. Tymczasem 4 czerwca 2009 r. Sąd Rejonowy w Gliwicach wydał opinię, że nie ma żadnych przeszkód w natychmiastowej realizacji projektu drogowego (K-06-046) wyprowadzającego tiry z centrum na A4 i DK88. Sąd uznał także, że prezydent działa na szkodę dobra publicznego i prywatnego, przez co naruszył art. 231, par. 1 kk, co zagrożone jest karą do 3 lat więzienia. Ta sprawa jest obecnie rozpatrywana przez prokuraturę.
Przed laty zaniechano budowy południowo-zachodniej obwodnicy miasta obiecując mieszkańcom, że gliwicki odcinek autostrady A4 będzie pełnił rolę obwodnicy. Niestety, autostrada A4 ma być płatna, a więc wielu kierowców z oszczędności wybierze przejazd przez Gliwice. Magistrat nie zabiega o to, aby przejazd autostradą A4 wokół Gliwic był bezpłatny. W piśmie z 25.03.2008 rzecznik prezydenta pisze: „W latach 2006-2008 pisma Prezydenta Miasta na temat bezpłatności A4 na tzw. odcinku gliwickim z Urzędu Miejskiego nie wychodziły” (pismo do radnego Berezowskiego z 25.03.2008). W czerwcu 2008 magistrat potwierdził w kolejnym piśmie, że nie zamierza prowadzić starań o bezpłatny przejazd A4 (pismo z 18.06.2009). Dodać należy, że – w odróżnieniu od Gliwic – na całej trasie A4, od Katowic do Sośnicy, nie zaplanowano żadnych bramek poboru opłat. Dlatego gliwiczanie czują się rozgoryczeni i mają poczucie, że magistrat nie dba o ich dobro i o dobro naszego miasta.
6. W Gliwicach od 115 lat jeździ tramwaj. Dziś, wbrew woli gliwiczan, prezydent zdecydował o jego likwidacji. Bardzo celnie podsumowali proces decyzyjny gliwiccy radni, pisząc w swoim oświadczeniu: „wielokrotnie obszernie informowano mieszkańców o uzasadnieniu podjętej decyzji”. Otóż to! INFORMOWANO - a nie pytano ich o zdanie. Informowano o PODJĘTEJ, nieodwołalnej decyzji, nadając temu pozory „debaty publicznej”. Autorytarnie, jednoosobowo podjęta decyzja prezydenta nie uwzględnia woli gliwiczan, opinii specjalistów z dziedziny transportu, ani ogólnoświatowych priorytetów dla transportu szynowego.
Gliwiczanie wołają, że chcą ekologicznego transportu, a magistrat odpowiada, że do autobusu będzie łatwiej wsiadać. Radni twierdzą, że cena przejazdu się nie zmieni, ale, jak dobrze wiadomo, aby dojechać do Zabrza trzeba się będzie przesiąść, co jest niewygodne i czasochłonne, oraz… kupić nowy bilet. Prezydent argumentuje, że tramwaj jest nieopłacalny, a za chwilę mówi, że powstanie nowa linia tramwajowa z Łabęd do Sośnicy. Niestety, uzasadnienie likwidacji tramwaju jest niejasne i pozostaje wrażenie, że prawdziwe motywy tej decyzji są zupełnie inne.
7. Grupa Inicjatywna zwraca uwagę, że od wielu lat w Gliwicach trwają pochopne działania związane z planowaną budową Drogowej Trasy Średnicowej – wyburzenia i przesiedlenia. Obawiamy się, że skutek tych działań będzie taki sam jak w przypadku ul. Dworcowej, gdzie w latach 70-tych wyburzono cały ciąg budynków i do dzisiaj straszy w środku miasta błotnisty plac parkingowy zamiast obiecywanych inwestycji. Budowa DTŚ stoi pod znakiem zapytania – do tej pory wielokrotnie różne decyzje były uchylane lub kwestionowane przez krajowe i unijne instytucje kontrolne. Jest pewne, że droga ta spowoduje przekroczenie norm zanieczyszczeń i hałasu, a na taki projekt UE nie da pieniędzy. Dlatego wciąż nie ma raportu oddziaływania na środowisko, nie ma projektu, nie ma pieniędzy. Jest tylko postępujące zniszczenie miasta. Jedynym rozsądnym wyjściem jest budowa DTŚ w wariancie obwodnicowym, albo budowa zwykłej drogi miejskiej, a nie bezkolizyjnej trasy szybkiego ruchu. Im szybciej gliwiccy decydenci to zrozumieją, tym dla tej drogi i dla miasta będzie lepiej.
8. Gliwiczanie czują, że ich potrzeby są lekceważone, a ich ukochane miasto jest coraz bardziej zaniedbane. Brakuje inwestycji w dzielnicowe, ogólnodostępne obiekty rekreacyjno-sportowe, tereny zielone, ścieżki rowerowe. Na takie projekty zawsze „brakuje pieniędzy”. Nie brakuje za to środków na takie „fajerwerki” jak budowa Podium, którego podstawową funkcją podkreślaną stale przez magistrat jest fakt, że ma ono stanowić „doskonałą reklamę” miasta. Podium to nie jest inwestycja sportowa, jak reklamują ją gliwickie władze. W Podium gliwiczanin będzie mógł jedynie kibicować, czego nie należy mylić z uprawianiem sportu. Budowa Podium jest zbyt kosztowna – 360 mln zł to połowa rocznego budżetu miasta, a UE daje jedynie ok. 140 mln dofinansowania. Już dziś ponosimy skutki drakońskich oszczędności i cięć w sferze publicznej, a w przyszłości przyjdzie nam jeszcze spłacać kredyty zaciągnięte na budowę tego obiektu oraz ponosić jego koszty utrzymania - odwrotnie proporcjonalne do stopnia wykorzystania hali (przykład katowickiego Spodka).
Dziedzictwo kulturowe to całokształt dorobku materialnego i duchowego wytworzony na przestrzeni dziejów. To także układ urbanistyczny miasta, obiekty architektury, pomniki, parki. Wartości, które zawarte są w tych obiektach, należy chronić i rozumnie nimi zarządzać. Są to bowiem zasoby nieodnawialne – raz zniszczone, giną bezpowrotnie. Wiele działań podejmowanych przez władze Gliwic w odniesieniu do przestrzeni miasta ma charakter działań destrukcyjnych, stąd nasza teza o degradacji dziedzictwa kulturowego.
Planowana droga DTŚ i tzw. „Nowe Centrum Gliwic” naruszą strukturę urbanistyczną miasta i jej równowagę, a towarzyszące tej realizacji wyburzenia pozbawią miasto wielu cennych obiektów architektury i zieleni (np. zabytkowa zabudowa mieszkalna i poprzemysłowa z przełomu XIX/XX wieku, promenady, skwery, szpalery drzew przy ul. Jagiellońskiej, Nasyp, Dubois i wiele innych). Projekt „Nowego Centrum Gliwic” jest w istocie stworzeniem skupiska wielkopowierzchniowych centrów handlu i komercyjnej rozrywki zintegrowanych z dworcem kolejowym, dworcem autobusowym i wielopoziomowym garażem, słowem jest to projekt przekształcenia śródmieścia w wielki „hipermarket”, kosztem marginalizacji i zaniku tradycyjnego centrum miejskiego o wysokich wartościach historycznych i kulturowych.
Sprzedaż cennych obiektów architektonicznych, w tym poprzemysłowych, w ramach procesu ich „rewitalizacji” doprowadza do destrukcji substancji zabytkowej. Sztandarowym przykładem jest sprzedaż zagranicznemu inwestorowi huty gliwickiej, co zaowocowało nieomal całkowitym wyburzeniem zabytkowych obiektów, w miejsce których planowane jest wzniesienie wielkogabarytowego kompleksu handlowego pozbawionego wartości architektonicznej.
Nigdy w naszym mieście nie było rzetelnych konsultacji społecznych z udziałem fachowców (architektów, urbanistów) w odniesieniu do planowanych inwestycji i decyzji przestrzennych, a wszelkie próby podjęcia dyskusji były skutecznie ignorowane.
9. Wielką bolączką gliwiczan jest brak wsparcia idei segregacji odpadów przez gminę. Mieszkańcy najwyraźniej mają wyższą świadomość ekologiczną niż nasi włodarze – mieszkańcy chcą segregować śmieci, lecz gmina im tego w żaden sposób nie ułatwia. Przykładem jest choćby sytuacja na cmentarzach komunalnych, gdzie na wniosek mieszkańców prezydent obiecywał postawić w 2007 r. pojemniki do segregacji śmieci… i do dziś tego nie zrobił. Wstyd na tle okolicznych gmin wiejskich, które wzorcowo wspierają proekologiczne zachowania.
10. Gliwiczanie mają dość arogancji władzy. W Gliwicach od lat prezydent realizuje swój autorski pomysł na miasto, nie uwzględnia przy tym opinii i potrzeb mieszkańców. Sekundują mu w tym dzielnie radni RM, którzy większością głosów przytakują najdziwniejszym projektom prezydenta. Oddolne inicjatywy są traktowane jak przeszkoda i torpedowane. Obywatel nie może się doprosić sprostowania na łamach samorządowego informatora MSI Gliwice, każda, najbardziej oczywista skarga na działanie magistratu jest zawsze oddalana jako „bezzasadna”. Oficjalny publikator MSI Gliwice jest wykorzystywany jako tuba propagandowa do opiewania zalet prezydenckich projektów i do równoczesnego dyskredytowania działań obywateli i stowarzyszeń, które odważyły się na krytykę. To wszystko za pieniądze nas, podatników. Ukoronowaniem tezy o arogancji władzy jest reakcja radnych na działania Grupy Inicjatywnej: w obawie o swoje posady radni (z wyjątkiem czterech) przegłosowali uchwałę/oświadczenie, które po raz kolejny dyskredytuje obywateli, którzy mają odwagę nie zgadzać się z polityką magistratu. Członkowie Grupy Inicjatywnej są zastraszani telefonami do swoich pracodawców, działalność Grupy jest utrudniana poprzez sztuczne przeszkody administracyjne (zażądano od nas opłat za ustawienie stolików oraz podania dokładnej lokalizacji stolików na mapach geodezyjnych!). Z przykrością stwierdzamy, że traktowanie obywatela i polityka propagandowa gliwickiego magistratu nie odbiegają od standardów znanych nam z czasów… minionych.
11. Grupa Inicjatywna nie podnosiła dotąd kwestii finansowania niepublicznej uczelni kierowanej przez radnego Tadeusza Grabowieckiego. Skoro jednak radni sami poruszyli tę sprawę w swoim oświadczeniu, nie możemy nie zauważyć, że finansowanie Gliwickiej Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości istotnie budzi wątpliwości. Uczelnia, która w dobie nadchodzącego niżu demograficznego ma nikłe szanse na rozwój a nawet na przetrwanie, nie jest w stanie utrzymać się z czesnego płaconego przez studentów i jest dofinansowywana z kredytów obrotowych gwarantowanych przez miasto (Uchwała Nr XXXV/893/2005 – 3 mln zł, Uchwała XVI/497/2008 – 4 mln 320 tys. zł.). W obu przypadkach radny i rektor – pan Grabowiecki, brał udział w głosowaniu i głosował „za” uchwałą.
Na wiele społecznie potrzebnych i wyczekiwanych inwestycji w Gliwicach nie ma pieniędzy. Obywatele stale są pouczani o nieubłaganych prawach rynku i rachunku ekonomicznym. Trudno zrozumieć, dlaczego w przypadku GWSP te zasady nie obowiązują.
|
Wasze komentarze:
Masia | IP: 91.193.2**| 2009-07-30, 15:03:26 Rada przegra z tramwajami - mieszkancy Gliwic bronia swojego miasta , z ktorego ktos chce zrobić wieś- tramwaje powstaly w Gliwicach przed II wojna swiatową i zdają do dziś egzamin w przewożeniu ludzi | frida | IP: 83.30.48**| 2009-07-30, 12:54:40 Walka o diety Radni rozdaja ulotki, bo walcza o swoje diety. Kazdy radny dostaje co miesiac ponad 2200 zl. | LOL | IP: 83.28.20**| 2009-07-29, 11:59:18 do sldowca przeciez sld glosowalo za odezwa rady miasta... | Lewicowiec z SLD | IP: 83.238.7**| 2009-07-27, 11:46:00 Zwolennik z lewej strony Dla mnie najbardziej oburzający jest fakt, że na sesji Radni przegłosowują Uchwałę że Prezydent jest najlepszy i że rzadzi super (przypomina mi się PRL tzn tez głosowano wówczas uchwały o tym że władza ma racje w tym co robi) To mieszkańcu miast powinni oceniać jak rządzi Prezydent i Radni. Jeśli Radni tego nie rozumieją to powinni złożyć rezygnacje lub powinii zostać odwołani!!!!! Tak trzymać SLD jest z Wami!!!! Odwołamy Frankiewicza i Radnych (także tych dwóch z SLD bo się pogubli chłopaki i nie rozumieją otaczającego świata) | adas | IP: 79.191.2**| 2009-07-25, 02:32:44 Koszt referendum, to mniej niz cena choinki Nareszcie bez Frankiewicza! Juz od jesieni. A za likwidacje tramwaju wyladuje w wiezieniu. Skonczy sie bezkarnosc tego typa. | Ania | IP: 94.23.48**| 2009-07-24, 22:57:09 BĘDĄ JAJA jak się okaże, że referendyści kłamią iż mają tyle podpisów i pokażą jak w zeszłym roku ledwo ponad 5 tys. ;)) | ktosiek | IP: 91.193.2**| 2009-07-24, 21:13:21 ... Hm... pierwsze moje pytanie brzmi: KTO ZA TO WSZYTSTKO ZAPŁACI?
W wielu pojawiających się w różnych miejscach wypowiedziaś wyraźnie widać że ludzie identyfikują referendum tylko z tramwajami - a takie pewne niedoinformowania mogą działać na kożyść lub niekożyść.
Co chwilę padają argumenty że innym się opłaca, inni coś robią i tak dalej... no tak... są miejsca gdzie opłaca się metro czy lotnisko jednak to nie oznacza że sprawdzi się to w naszych warunkach. Nie jestem przeciwnikiem tramwajów w Gliwicach ale też nie przykładam do nich takiej wagi - zwłaszcza że w gliwickim wydaniu tramwaj | Jarek | IP: 83.28.19**| 2009-07-24, 18:04:04 Nareszcie bez tramwajów Co to będzie za ulga!
Dzięki panie prezydencie! Za to ma pan mój głos. | Michał | IP: 83.12.15**| 2009-07-24, 17:58:43 Tak dla tramwajów, nie dla prezydenta Podstawowa wada Frankieiwcza: brak kompetencji. Mam nadzieję, że ten Pan wreszcie znikinie z gliwickiego horyzontu. | Gliwiczanin | IP: 83.29.96**| 2009-07-24, 17:58:05 Kto za to zapłaci? Rok przed wyborami robić referendum to wybitne szkodnicwo - KTO ZA TO ZAPŁACI??? Nie lepiej za te pieniądze wybudować boiska dla młodzieży a ze zmianą prezydenta poczekać rok? I to ma być ta wielka troska o Gliwice czy chęć dorwania się do koryta. I jeszcze jedno - Mirku, coś ci się główka przegrzała przy tym stoliku. | gosc | IP: 83.30.14**| 2009-07-24, 17:08:22 Sorry, to mialo byc do uzytkownika "Marcin" a nie do "Szacunek", ktory jest tytulem wpisu. | gosc | IP: 83.30.14**| 2009-07-24, 17:04:39 Do uzytkownika "Szacunek" O jakim Marku piszesz? Na tym forum nie ma zadnego Marka. | Byly gliwicznin | IP: 123.211.**| 2009-07-24, 15:25:26 Zrobcie tak jak to robi BRISBANE w Australii Komunikacja AUTOBUSOWA z oddzielnymi drogami , z nowoczesnymi dworcami autobusowymi -pod ziemia , z przystankami - pietrowymi z windami z jednego pietra na drugi , z cenami biletow roznymi dla roznych grup ( uczniowie , emeryci maja znizki , bilety 10 przejazdowe sa tansze , tanszy jest przejazd dla wszystkich poza godzinamiszczytu itd)
Zreszta podobnie jest w Sydnej czy Adelaidzie gdzie autobusy jezdza trasa TYLKO przeznaczona dla AUTOBUSOW .Ale problemy i tak sa . No a w Melbourne sa tramwaje i maja sie dobrze | obserwator | IP: 79.163.2**| 2009-07-24, 14:18:02 Pseudo znawcy numerów IP Jakbyście znali się cokolwiek na architekturze sieci komputerowych, to wiedzielibyście że rzekomo ten sam numer IP marty i AP to numer IP serwera z puli n-rów publicznych, a każdy komputer w tej sieci ma IP z puli prywatnej, który sie nie wyświetla. Ot i cała tajemnica. | admin | IP: 213.227.**| 2009-07-24, 13:17:55 KAMPANIA WYBORCZA Maja kandydata na prezydenta?! to ot jest w koncu inicjatywa polityczna czy niepolityczna? Kampania wyborcza juz sie zaczela? | marta | IP: 85.14.98**| 2009-07-24, 11:44:02 Za drugim razem mi się udało z tym dodawaniem :) A za pierwszym razem chciałam napisać, że dziękuję adminowi za wyjaśnienia kwestii finansowych. Pozdrawiam, Marta, która czasem pisze z tego samego IP co Andrzej Pieczyrak (to chyba nie jest zabronione???) | Marcin | IP: 91.94.19**| 2009-07-24, 11:05:56 Szacunek Pierwszy raz słyszę i widzę kogoś kto mówi NORMALNIE. Panie Marku pomimo tego że nie zgadzam się ze wszystkimi tezami stawianymi przez Grupę Referendalną to na taki poziom dyskusji i taki światopogląd stawiam jako przyszłość naszej demokracji.
W imieniu swoim jak i osób które wypowiadają się za Panem Prezydentem dziękuję za oczekiwanie polemiki a nie bojkotowania i stawiania mnie (nas) w złym świetle. Ja oddałem głos na Prezydenta i oddam na pewno następny ale nie pozwolę sobie na oczernianie mnie z tego względu i wyzywanie na forach.
Dziękuję również i wydaje mi się że powinni Państwo to | ponury | IP: 83.30.11**| 2009-07-24, 08:42:05 wracajcie na wieś co za oszołomy... nie dość, że się im zamieszcza tekst za darmo to jeszcze sie muszą do czegoś dopieprzyć. Widziałem tego pieczyraka. Oszołom jak dzik w sosne. Wyobraźcie sobie go w roli prezydenta albo radnego. Moze by przebił nawet MMS z Zabrza. | marta | IP: 85.14.98**| 2009-07-23, 22:14:57 A tekst magistracki zamieściliście za opłatą? Jak w temacie - czy magistrat zapłacił za publikację swojego paszkwilu? Tak z ciekawosci pytam, bo chciałabym wiedzieć, na co UM wydaje pieniądze podatników.
śpieszymy poinformować, że oba teksty zamieszczone w "Nowinach Gliwickich" za opłatą, my publikujemy bezpłatnie. - admin | Szczery | IP: 83.22.21**| 2009-07-23, 21:50:31 Poziom - mniej niż zero! Mirek taki prymityw jak reszta referendystów.... szkoda na nich słów! | Maciej | IP: 83.11.45**| 2009-07-23, 21:50:13 Do admina. Przykład idzie z góry. Posłuchaj sobie jaką nagonkę zrobiono 16 lipca na radnego Berezowskiego, podczas ostatniego posiedzenia RM. Padały chamskie zarzuty, bo Berezowski dokładnie wszystko archiwizuje co robi, i nigdy nie był przeciwko tramwajom co starał sie mu wmówić Wieczorek (specjalista od definiowania że dłuższa o 15 km trasa to dla wielkich firm krach). Ja tam bywam na tych cyrkowych popisach prawie zawsze od pewnego czasu, i widzę jak Frankiewicz się cynicznie uśmiecha kiedy w jego kierunku opadają ciężkie oskarżenia.
Może nie wiesz że wyproszono z posiedzenia mieszkańców, a żeby mieszkaniec mógł tam zabra | Krzysztof Głąbik | IP: 93.95.89**| 2009-07-23, 19:49:33 mimo, że do końca.... ... nie zgadzam się z kilkoma argumentami władzy jak również opozycji, nie mniej zdecydowanie uważam, że czas na zmianę Władz Miasta. Po kilkunastu latach zarządzania Miastem całkowicie zatraciły kontakt z rzeczywistością "obywatelską" skupiając się wyłącznie na sobie. A ponieważ sprawa dotyczy Mieszkańców Gliwic proponuję, aby wszelkie komentarze zostały podpisane imieniem i nazwiskiem jak przystało na odpowiedzialnych Gliwiczan. Krzysztof Głąbik |
Dodaj komentarz: |
|
|

|